Chronologię wieży bieławińskiej ustalono na podstawie wielu specjalistycznych przesłanek: archeologicznych, architektonicznych, historycznych i topograficznych. Datowanie warstw kulturowych przeprowadzono w oparciu o klasyfikację zabytków ruchomych, głównie wyrobów garncarskich. Stwierdzono współwystępowanie w nich naczyń tradycyjnie wczesnośredniowiecznych (całkowicie bardzo silnie obtaczanych i nadtaczanych) z późnośredniowiecznymi (toczonymi na nożnym kole garncarskim barwy siwej o wypale redukcyjnym, czyli bez dostępu powietrza), co wskazuje na drugą połowę XIII w. i pierwszą połowę XIV w. Również pozostałe zabytki ruchome, jak bransolety i paciorki szklane, brązowy pierścionek ze szklanym oczkiem, kabłączek skroniowy oraz grociki do strzał, podkówka do buta, ciosło, nożyk i liczne gwoździe i skoble z żelaza mieszczą się w tym przedziale chronologicznym. Podobną chronologię poświadczają rozmiary oraz szkliwienie cegieł i płytek ceramicznych. Na uwagę zasługuje brak w materiale archeologicznym ułamków kafli, co wskazuje na funkcjonowanie wieży w czasach, kiedy jeszcze nie znano pieców kaflowych, które pojawiają się w reprezentacyjnych budowlach na terenie Polski dopiero od XIV w.
Znamienny jest również fakt milczenia latopisów ruskich na temat budowy wieży w Bieławinie. Kronikarz, który tak sugestywnie opisuje etapy budowy grodu, zamku i cerkwi w Chełmie oraz wież w Brześciu i Kamieńcu, nic nie wspomina o monumentalnej, reprezentacyjnej budowli wieżowej w pobliskim Bieławinie. Wprawdzie przy opisie budowy Chełma występuje wzmianka o jakimś anonimowym słupie kamiennym z wyrzeźbionym na nim orłem, który miał stać w pobliżu grodu, ale jego identyfikacja z basztą w Bieławinie jest wciąż problematyczna. Nie zgadzają się rozmiary podane przez kronikarza, a poza tym zastanawiający jest brak podania nazwy miejscowości, w której ten słup czy baszta miał się znajdować. Być może był to słup drogowy, oznaczający kierunki podróżowania albo słup graniczny na granicy polsko – ruskiej.
Taka obronna wieża mieszkalna z bogatą kondygnacją reprezentacyjną była wówczas jednym z atrybutów niezależności
jej właściciela, a dominując nad okolicą, stawała się sugestywnym symbolem jego wysokiej pozycji społecznej. Toteż jej fundatorem i użytkownikiem mógł być tylko władca: książę lub król. Wnosząc z materiałów archeologicznych, które funkcjonowanie jej datują na drugą połowę XIII w. i wiek XIV, przypuszczam, że mógł ją zbudować wnuk księcia Daniela Romanowicza, Jerzy I jeszcze za życia swego ojca Lwa. Obaj przejęli późniejszą ziemię chełmską po Danielu i się nią podzielili. Książę Jerzy, podobnie jak Daniel, bardzo dbał o rozwój gospodarczy kraju, jak świadczy o tym podana przez Jana Długosza pochlebna charakterystyka jego osoby. Był chyba wybitną osobistością, skoro miał nawet otrzymać tytuł królewski od papieża Klemensa V.
Położenie topograficzne baszty na rozległej równinie w stosunku do zamku chełmskiego, usytuowanego na szczycie wzgórza, dominującego nad okolicą, może odzwierciedlać stosunki lenne między właścicielami obu budowli, a więc ojcem Lwem, który rezydował w Chełmie i synem Jerzym, który w momencie śmierci ojca miał około 48 lat. Wieża mogła być zbudowana po osiągnięciu dojrzałości wiekowej przez Jerzego w latach siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych XIII w. albo najpóźniej po 1292 r., kiedy kronikarz przerywa pisanie latopisu, nie później jednak niż przed śmiercią Lwa w 1300 r. Fakt przemilczenia jej budowy w latopisie hipackim można wytłumaczyć nadmiernym zainteresowaniem kronikarza osobą Włodzimierza, syna Wasylka, a bratańca Daniela, na którego dworze we Włodzimierzu Wołyńskim nad Bugiem przebywał i tworzył kronikę, a pozostałymi Romanowiczami niewiele się zajmował.
Ryciny przedstawiają ruiny wieży w Bieławinie w XIX w. ze zbiorów Konstantego Prożogi.
Podobne artykuły
Kategoria: Polska ,Zabytki nieruchome
